NDobrev.pl | Twoje najlepsze, polskie źródło informacji o aktorce Ninie Dobrev » EW – Nina naprawdę się paliła na planie “Flatliners”!
 





20 Aug 2017




       EW – Nina naprawdę się paliła na planie “Flatliners”!

Entertainment Weekly:

Nie jest tajemnicą, że to co widzimy może być mylące, Nina Dobrev wie o tym z pierwszej ręki. To sprawdziło się szczególnie w jej nadchodzącym filmie Flatliners, który jest remake kultowej klasyki Joela Schumachera, gdzie postać Dobrev jest wystawiona na strzał, co jest delikatnie powiedziane – od palenia po próby resuscytacji. Podczas wywiadu z EW, Dobrev zdradziła, że było to coś więcej niż granie nieprzytomnej osoby na pierwszy rzut oka.

Najpierw jednak o najbardziej efektownym wyczynie: oparzeniu, które pochłania połowę graną przez nią postaci. Choć technologia wyraźnie poszła do przodu w ciągu prawie trzech dekad, od czasu powstania pierwotnej wersji Flatliners – to płomienie nie były jedynie sztuczką filmową.

To jak podpalono Dobrev? “Więc przede wszystkim twoje ubrania są ognioodporne, mają substancję która nie może się spalić. Zanurzyli ubranie w tej substancji i pozwolili mu wyschnąć. Potem umieścili żel na całą skórę. Nałożyli gaz na ramię – cóż, zrobili to na moim ramieniu – a potem przyszli z palnikiem, zaraz przed wypowiedzeniem ‘Akcja’. Powiedzieli ‘Akcja’ i zapalili moją rękę. Musiałam się zachowywać jak w ogniu – którym jestem – i zareagować jakbym się tego bała, co nie było trudne. A później, po kilku sekundach, kiedy machałam ręką, powiedzieli ‘Cięcie’ i przybiegli z gaśnicą. Więc to przeszło z gorąca do czegoś bardzo zimnego, bardzo, bardzo szybko. Zrobiliśmy to.. pięć albo sześć razy? Musieliśmy mieć to ujęcie z kilku perspektyw.

Tygodnie szkoleń z rąk konsultanta medycznego Lindsay Somers pomógł obsadzie dokładniej przedstawić studentów medycyny oraz to jak organizm ludzki zareaguje na niektóre próby.

W zakresie reanimacji, Dobrev wyjaśniła “Kiedy dojdziesz do momentu wstrząsu łopatek, musisz unieść klatkę piersiową, a reszta ciała musi pozostać wiotka, więc pozostanie nieruchomym było dość skomplikowane. Musieliśmy jak najmniej oddychać, mieć otwarte oczy i do tego bezwładne ciało podczas swoich ruchów klatką piersiową.”

Jakby to nie brzmiało zbyt wiarygodnie, dodała “Musisz mieć rurkę w ustach, jesteś podłączony do aparatury, a ktoś wykonuje na tobie resuscytację – uciskając klatkę piersiową. A my udajemy i musimy w to udawanie włożyć wiele energii. Pamiętam, że gdy opuszczałam plan, cała moja klatka piersiowa pod biustonoszem była posiniaczona od ucisków. A godziny były takie długie, a ty robisz to tak długo, ale to nadal bardzo, bardzo zabawne. To zdecydowanie był trening całego ciała.




         0



   Post został napisany przez: Kylie w kategorii: Wywiady