NDobrev.pl | Twoje najlepsze, polskie źródło informacji o aktorce Ninie Dobrev » Tłumaczenie wywiadu Niny dla wrześniowego wydania magazynu Coveteur
 





8 Feb 2020




       Tłumaczenie wywiadu Niny dla wrześniowego wydania magazynu Coveteur

Kiedy Nina Dobrev pojawiła się u nas na planie w Nowym Jorku, było ponad 30°C na zewnątrz. I duża wilgotność. Podczas gdy większość z nas schowałaby się w klimatyzowanym studio, plany Dobrev obejmowały smażenie się na upalnym dachu w najmodniejszych tej jesieni golfach, garniturach i wełnianych (tak, wełnianych) swetrach, podczas gdy reszta z nas usychała nawet w cieniu. Dobrev jednak wie jaką różnicę robi trochę potu. Efekty sesji, a także super napięty grafik, mówią za siebie.

Dobrev pojawiła się w mieście w związku z promocją jej najnowszego filmu, “Dog Days” (idealnie pasuje to do pogody), który kręciła jednocześnie z innym – co wymagało od niej nieustannych lotów tam i z powrotem, pomiędzy L.A. a Toronto, kilka razy w tygodniu (miała ze sobą niestandardowe przedłużenia włosów, dzięki jej zaprzyjaźnionej fryzjerce, Riawnie Capri, więc mogła bezproblemowo zmieniać się do obu ról). Dobrev występuje także w nadchodzącym produkcji stacji CBS, serialu telewizyjnym “Fam,” a cztery jej kolejne filmy, czekają na premierę. Wystąpiła też w teledysku Drake’a “I’m Upset” (brawa dla naszych Kanadyjczyków!) tego lata. A do tego wszystkiego nadąża jeszcze ze swoim 15.9 milionami followersów na Instagramie. Chcieliśmy zapytać Dobrev o drugą stronę tej monety: jak pozostaje przyziemna, zrelaksowana… nawet kiedy termometr jest bliski wybuchu.

Czy jesteś poranną osobą?

“Im starsza jestem, tym bardziej ranną osobą się staję. Lubię wstawać wcześnie, iść na spacer z psem, zrobić sobie koktajl, iść poćwiczyć. Zazwyczaj ćwiczę rano, aby mieć to zrobione, ponieważ wieczorami jestem zbyt zmęczona. Nie byłabym sobą, gdybym nie miała osiem godzin snu. Właściwie, mogłabym być okropna, gdybym się nie wysypiała, bądź gdybym nie dostała swojej kawy zanim zacznę mówić. Robię się głodna; jeśli nie jem co dwie godziny, też jestem koszmarem. Ostrzegam wszystkich wcześniej!”

Miałaś psa przed rozpoczęciem pracy nad filmem “Dog Days”?

“Adoptowałam psa trzy tygodnie przed tym, jak ten scenariusz wpadł mi przypadkowo w ręce. Praktycznie przeczytałam tytuł i od razu powiedziałam tak. Na szczęście po tym jak przeczytałam scenariusz, spodobał mi się. Podjęłam decyzję. To było zabawne, napisałam maila do nich ‘W tytule są psy, wiecie, że zrobię ten film.’ Jest w nim tak wiele ciepła, przypomina mi film Love, Actually tylko z psami.”

Kiedy jesteś najbardziej kreatywnie zainspirowana?

“W samolotach. Odłączam się od świata, celowo nie podpinam się pod wifi. To wtedy uruchamia się moja kreatywność. Dodatkowo, także kiedy śpię i budzę się w środku nocy zainspirowana snami. Zawsze mam notatnik przy łóżku, zapisuje tam rzeczy. Czasami moje zapiski są idealnie przejrzyste… a czasami nieczytelne. Zabawne jak to działa. Kolejnym źródłem jest mój partner w pisaniu. Napisaliśmy scenariusz i wiele z naszych pomysłów jest nabuzowanych. [śmiech] Wzięliśmy kieliszek wina i siedzieliśmy w wannie hydromasażem.”

ciąg dalszy w rozwinięciu newsa

Wydajesz się być całkiem spontaniczna, skąd to się bierze?

“To jest zdecydowanie sposób, w jaki zostałam wychowana. Razem z rodzicami i bratem jeździliśmy na wycieczki, gdy byliśmy mali. Podróżowałam do Europy, aby odwiedzać dziadków. Mam wrażenie, że jest tak wiele tego wszystkiego tam w świecie, chcę doświadczać tak dużo jak mogę. A ponieważ byłam tak długo w serialu telewizyjnym, przez tak wiele miesięcy – gdy jesteś w trakcie kręcenia, grafik jest bardzo restrykcyjny. Wszystko jest zaplanowane co do minuty, wokół ciebie wciąż są ludzie. Więc kiedy nie pracuję, lubię robić coś całkowicie odwrotnego: zniknąć gdzieś, tak daleko jak to możliwe, z daleka od ludzi, których znam i doświadczać nowych kultur, poznawać nowe kraje i nic nie planować.”

Jakie miejsce, które odwiedziałaś, naprawdę na ciebie wpłynęło?

“Bali, ponieważ ma taką energię duchową. Drogi lot, ale gdy już się tam znajdziesz, wszystko jest bardzo tanie. Czujesz się, jakby cię przetransportowano na inną planetę. Kultura jest wspaniała, ludzie są przemili, jest pięknie, nie do opisania. Jeśli wybierzesz się do Ubud, tam jest cała kultura jogi. To zdecydowanie odmłodzi twoją duszę.”

Gdzie lubisz chodzić w Nowym Jorku, gdy tu jesteś?

“Nowe Soho House w Dumbo to moje miejsce. Jest takie fajne. Byłam też właśnie po raz pierwszy w teatrze i klubie muzycznym w West Village, Marie’s Crisis! Była zabawa. Chodzę też oczywiście po jedzenie do Otto’s Tacos. Należy do mojego przyjaciela Otto!”

Kochasz SPA, które jest najlepsze na świecie?

“Jestem trochę spa-holikiem, jest takie coś? AIRE Spa w Nowym Jorku to miejsce, gdzie chodzę. W Londynie, The Corinthia Hotel. Jest obłędne, łaźnie parowe i sauny i masaże, to jedne z najwspanialszych doświadczeń. W Toronto, właściwie to zaraz za Toronto, blisko Blue Mountain, The Scandinavian Spa. To jest odkryte/zakryte spa, więc szczególnie kiedy wybierzesz się tam zimą, pada śnieg i wchodzisz do wanien z gorącą wodą, przechodzisz z pokoju do pokoju – ono jest ogromne i naprawdę świetne. The Korean Spa w Los Angeles. Nie jest wytworne — wszyscy są nago. Uwielbiam także łaźnie parowe… Mam łaźnię parową i jacuzzi. Nie mam sauny na podczerwień, ale myślę, że to mój kolejny krok. Są wspaniałe. Shape House w L.A. zabierze cię w świat podczerwieni, a także Sweat Theory jest miejscem z saunami na podczerwień w Los Angeles do którego chodzę.”

A co z twoimi paznokciami?

“Zawsze chodzę do lokalnych salonów. Im mniejsze, tym lepsze. Mniej zatłoczone. Jest takie jedno miejsce tutaj, które nazywa się Salon M w Greenwich Village. Świetnie robią paznokcie, a ich masażystki są tak dobre. Wchodzę tam, aby zrobić manicure za $20 a kończy się tak, że wychodząc zostawiam tam $300. Mam być 10 minut, a później mówię, ‘Jeszcze 10! Jeszcze 10!’ Dopóki nie miną jakieś 4 godziny.”

Twoja ulubiona pielęgnacja skóry w tym momencie?

“Ostatnio odkryłam Dr. Barbara Sturm. The Glow Drops. Nigdy nie dostawałam tak wielu komplementów odnośnie mojej skóry, jak od momentu gdy zaczęłam tego używać. Mieszasz je ze swoim nawilżającym kremem i kremem do opalania. A krem do opalania od niej jest jedynym kremem, którego mogę używać nie martwiąc się o białe plamy, czy niewłaściwą reakcję z podkładem. Używam także maski ledowej Deesse. Najlepsza płatność ratalna, jaką wydałam na moją twarz. Shani [Darden] powiedziała mi o tym. Używam także Clarisonic. Są naprawdę świetni. Po skończeniu makijażu, używam kremu do opalania w sprayu od Kate Somerville. Byłam na wakacjach w Mykonos i pływałam w oceanie, wyszłam z wody z nienaruszonymi czerwonymi ustami, wszystko było na miejscu; to było wspaniałe. Ale to także zasługa Yves Saint Laurent.


Skoro tu jesteśmy, jaki makijaż kochasz?

CHANEL ma aksamitny podkład, CHANEL Perfection Lumiere Velvet Smooth Effect Makeup — ma w sobie krem do opalania, podkład i puder. To kompleksowa obsługa. Po prostu nakładasz i gotowe. Jest odpowiednio mały, aby zmieścić się w mojej torebce. Mogę schować go w podręczną torbę, wszędzie, uwielbiam to.”

Jak dbasz o oczy i usta?

“Robię usta i zostawiam wszystko inne lub robię oczy i zostawiam wszystko inne. Generalnie, lubię utrzymywać skórę świeżą i lśniącą, nie nakładać na nią zbyt wiele makijażu. Szybko i łatwo się czerwienię, więc po prostu pozwalam jej błyszczeć – jak mi powiedziano jest to trądzić różowaty, co nie jest dobre, ale lubię to, więc nie chcę tego maskować. Pomijam ten krok. [śmiech]”

Jak układasz swoje włosy, kiedy robisz to sama?

“Suchym powietrzem. Nie przeszkadza mi to. Będąc na planie serialu przez tak długi czas i mając fryzjerów, nigdy nie nauczyłam się jak to robić, więc nie mam pojęcia. Poza myciem i odżywką, wygląda to okropnie gdy chcę to zrobić sama. Naturalnie mam falujące, kręcące się włosy, więc to mnie przerasta. Nie wychodzi mi, próbuję poprawić jedną lub dwie części, ale to spirala w dół i pod koniec wyglądam jak Annie. Jak raz pójdziesz do Riawny, już nigdy nie przestaniesz!”

tłumaczenie © ndobrev.pl




         0



   Post został napisany przez: Sonja w kategorii: Artykuły, Produkcje Filmowe, Dog Days, Wywiady